
A co jeśli 12 tygodni wystarczy, by zrobić więcej niż przez cały poprzedni rok?
Są książki, które czytasz i odkładasz.
Są też takie, które zmieniają sposób myślenia.
„12-tygodniowy rok” Briana P. Morana i Michaela Lenningtona należy do tej drugiej kategorii.
To nie jest kolejna książka motywacyjna. Jej treść ma szanse zrewolucjonizować Twoje nawyki planowania.
Książkę przeczytałam pierwszy raz 4 lata temu. Od tamtej pory wracam do niej co roku w grudniu. Nie przejmuj się jednak tym, że już mamy styczeń. Jeśli sięgniesz po nią teraz i przemówi do Ciebie jej treść, możesz realizować nowy plan od każdego kolejnego miesiąca. Jak wspaniale będzie wkroczyć w kolejny okres z ambitnym planem i nową motywacją.
Styczeń rozpoczynamy z silną motywacją do pracy, ustalonymi planami na cały rok, chęcią działań. A wraz z każdym kolejnym miesiącem wszystko się rozmywa. Skutkiem tego jest stres, który odczuwamy z końcem każdego roku. Czy wystarczy czasu na realizację planów?
12-tygodniowy rok czyta się lekko, ale mocno zmienia postrzeganie skutecznego planowania. Nagle okazuje się, że:
– cele nie muszą być odległe, żeby mogły być ambitne,
– stały poziom motywacji jest efektem dobrze zaprojektowanego systemu,
– tradycyjnie proponowany pełny, długi rok na wykonanie celów przestaje być wymówką
– przestajesz prokrastynować, bo posiadasz dobrze przygotowany plan działania
To książka dla liderów, przedsiębiorców i każdej osoby zmęczonej planami, które świetnie wyglądają w styczniu, a znikają w marcu. Ta książka nie obiecuje cudów, tylko pokazuje, jak przestać sabotować własne cele.
Czasem nie potrzeba nowego celu. Potrzeba nowego horyzontu czasowego.
A 12 tygodni potrafi zdziałać zaskakująco dużo 🍀
Jak wpleść ideę książki „12-tygodniowy rok” w finanse osobiste?
Największy problem w zarządzaniu finansami osobistymi jest taki, jak w pracy. To odległa perspektywa.
„Za rok zacznę oszczędzać”, „na emeryturę jeszcze czas”, „kiedyś ogarnę budżet”. To dokładnie ten sam mechanizm, przed którym autorzy ostrzegają w planowaniu rocznym.
Długi horyzont czasowy to brak pilności. Brak pilności to brak działania.
12-tygodniowy cykl rozbija finansową prokrastynację.
Tworzenie budżetu domowego przez rok może nie zadziałać. 12-tygodniowego – już tak.
Plan na roczne budżety:
- są zbyt długą perspektywą czasową dla osoby początkującej przez co mogą być…
- rzadko aktualizowane, a więc…
- szybko przestają odpowiadać rzeczywistości.
Plan na 12-tygodniowy budżet, aktualizowany na bieżąco:
- nie przeraża swoją długoterminową perspektywą,
- pozwala reagować na zmiany takie jak: nieprzewidziane wydatki, zmiana wysokości rat,
- pozwala szybciej reagować na zmiany, a więc i odłożyć więcej pieniędzy,
- uczy zarządzania pieniędzmi w realnym czasie, a nie w teorii.
Jednym z kluczowych elementów książki są regularne przeglądy tygodniowe.
W finansach osobistych to pro tip. 20 minut raz w tygodniu:
- sprawdzenie wydatków,
- kontrola salda,
- decyzje na kolejny tydzień.
To nie będzie „zobaczę na koniec miesiąca”, tylko aktywne i świadome zarządzanie pieniędzmi.
Tego życzę nam wszystkim 🍀
Dodaj komentarz